Twórczość Bertholda Frantza Hellingratha (1877-1954) w zbiorach polskich
Wioleta Pieńkowska-Kmiecik

Berthold Frantz Hellingrath, Brama Krowia, przed 1925. Muzeum Historyczne Miasta Gdańska. Fot. Ewa Grela
Muzeum Archeologiczno-Historyczne, Elbląg
do 13 stycznia 2008 r.
Muzeum Historyczne Miasta Gdańska
17 marca – 1 czerwca 2008 r.
Berthold Frantz Hellingrath (1877-1954). Artysta gdański w Hanowerze
Sto trzydziesta rocznica urodzin artysty, przypadająca dnia 27 października, była okazją do zaprezentowania twórczości Bertholda Frantza Hellingratha (1877-1954), znanego przede wszystkim ze swoich akwafort przedstawiających widoki miast. Jego osoba od wielu lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem muzealników, kolekcjonerów i ludzi związanych ze sztuką. Mimo to o nim samym wiadomo niewiele. Niezwykle cenione wśród kolekcjonerów są jego pocztówki – akwaforty wyciskane z płyty, jak również serie pocztówek i kart pocztowych z widokami Gdańska na podstawie akwareli, gwaszy, akwafort i litografii. Artysta projektował znaczki pocztowe i banknoty. Zachowały się szkicowniki artysty prezentujące, poza niezwykłymi widokami miast, które Hellingrath zwiedzał przy różnych okazjach, portrety przygodnie napotkanych ludzi oraz przyjaciół. Był także znany jako rzeźbiarz.Berthold Hellingrath to uczestnik wystaw zbiorowych, pedagog i podróżnik oraz niezłomny obserwator i sprawozdawca codziennego życia miast i ich mieszkańców. Pozostawił po sobie również wspomnienia, opublikowane w częściach już po śmierci. Urodzony w Elblągu, dzieciństwo i młodość spędził w Gdańsku. Najpierw studiował w Królewskiej Szkole Rzemiosła Artystycznego w Dreźnie i w Szkole Rzemiosł Artystycznych w Monachium, a następnie ponownie w Dreźnie, gdzie otrzymał dyplom Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych. Po studiach sławę przyniosły mu akwaforty z widokami miast, przede wszystkim Gdańska, Torunia, Grudziądza, Sopotu, Tczewa, Drezna, Berlina i innych. Próbował sił w malarstwie, malował i wystawiał z grupami ekspresjonistów niemieckich. Uznanie przyniosły mu jednak prace graficzne i to one ugruntowały jego pozycję i przyniosły korzyści majątkowe.Rozpoznawalny styl mistrza widoczny w delikatnej, wrażliwej kresce i subtelnej grze światła i cienia w widokach miast oraz wiejskich krajobrazach nie pozostawiaja wątpliwości co do niezwykłego talentu i wrażliwości. Najczęściej szkicował miejsca, w których przebywał. Gdańsk jednak jako motyw powracał nieustannie, na tyle często, że twórca doczekał się przydomka gdańskiego akwaforcisty.Dorobek twórczy Bertholda Hellingratha można wyraźnie podzielić na dwie części. Pierwsza faza zaczęła się i skończyła w Gdańsku, z przerwą na okres studiów i lata spędzone w Dreźnie. W tym czasie powstały najbardziej znane akwaforty. We wszystkich wielkoformatowych i drobnych dziełach „małej formy” Hellingratha widoczna jest lekkość i pewność kreski. Żaden inny artysta tego czasu nie przyczynił się w takim stopniu do rozpowszechnienia graficznego wizerunku miasta w sposób tak subtelny. Hellingrath oprowadza odbiorcę po mieście w wielkim stylu, drobiazgowo, zwracając uwagę na szczegóły, trafnie oddając nastrój każdego miejsca. Każda praca, oprócz niezwykłych walorów artystycznych, stanowi cenną dokumentację dla badaczy miasta, ale też i dla przeciętnego odbiorcy. Architektura bowiem pojawiająca się w grafikach i rysunkach Hellingratha, często w krótkim czasie po uwiecznieniu, znikała z miejskiego krajobrazu.Druga faza w życiu artystycznym Hellingratha rozpoczęła się z chwilą objęcia posady na Politechnice w Hanowerze w 1925 r. Wyjeżdżając miał nadzieję, że w Hanowerze będzie mógł poświęcić się własnej twórczości w o wiele większym stopniu, niż mógł sobie pozwolić w ostatnich latach w Gdańsku. Hellingrath pracował na Politechnice aż do przejścia na emeryturę w 1948 r. Zmarł w wieku 77 lat w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym dnia 15 grudnia 1954 r.Dzisiaj Berthold Frantz Hellingrath jest dla nas przede wszystkim utalentowanym wedutystą: autorem akwafort, rysunków oraz gwaszy, akwareli i obrazów olejnych prezentujących widoki miast. Miasto dzieciństwa i młodości, widoczne w dziełach artysty ukazujących miejsca znane do dziś i te nieistniejące, przemawia do widzów swoim monumentalizmem i potęgą architektury, a także urokiem zaułków, z cichymi uliczkami i ciasną zabudową przedmieść. Artysta od lat kojarzony głównie z akwafortami zajmował się także malarstwem, które nie przyniosło mu ani sławy, ani dostatku. Jemu współcześni ocenili je krytycznie. Być może było ono zbyt mało oryginalne, może zabrakło talentu do stworzenia niezwykłych, porywających obrazów, które – podobnie jak grafiki – broniłyby się siłą swej mocy artystycznej. Zniszczona w czasie drugiej wojny światowej duża część dorobku malarskiego przepadła na zawsze wraz z całym dobytkiem rodziny artysty. Pozostaje nam cieszyć się więc z zachowanych w większości prac graficznych oraz nielicznych obrazów olejnych, akwareli, gwaszy i pocztówek, nie tylko drukowanych, ale i odciśniętych z płyt akwafort, prawdziwie mistrzowskich dzieł „małej formy”.





















































































































































Skomentuj artykuł