Andrzej Dłużniewski - przed / po
Kazimierz Piotrowski
Przeszłość i przyszłość splatają się na wystawie Andrzeja Dłużniewskiego w galerii Art NEW media wokół kwestii przemiany. Nawet jeśli metanoia nie dokonała się jeszcze w homo ludens, to stanowi potencję tej intermedialnej twórczości. Możemy ją śledzić w stopniowym porzucaniu pojmowania sztuki jako czystej gry, wobec której powinna dostosować się rzeczywistość. Na przełomie lat 60. i 70. sztuka eksponowała swoją nieobecność – jakby permanentny samobójczy skok anty-artysty, który w 1968 r. stworzył dyplom z rzeźby bez rzeźbiarskiego dzieła.
Od początku swej drogi twórczej Dłużniewski koncentruje się na intermedialnej strategii sztuki, uprawiając malarstwo, rysunek, plakat, fotografię, tworząc instalacje, a także eksperymentując na polu literatury – od beletrystyki po poezję wizualną (konkretną); jest autorem książek T (1991) i Odlot (2000); jego sztukę cechuje niechęć do wszelkich „izmów”, w tym zwłaszcza do konceptualizmu, a przy tym głębokie przywiązanie do operowania słowno-wizualnym konceptem; w 1997 r. w wyniku wypadku samochodowego stracił wzrok, co bynajmniej nie przerwało jego twórczości, którą z powodzeniem kontynuuje dzięki wsparciu żony – absolwentki malarstwa i syna Kajetana; nadal też prowadzi zajęcia w warszawskiej ASP.
Czytaj więcej w majowo-czerwcowym numerze Sztuki.pl























































































































































Skomentuj artykuł